Szkoda, że tak drogo. Transprentość cz. II

Ten wpis to druga część z cyklu o transparentości. W pierwszej części pisałam o tym, jak wygląda proces wytwórczy u mnie, czyli w Sukienicach. Co robię sama, co zlecam, ile to zajmuje czasu. Jeśli chcecie wrócić do tego wpisu, lub umknął Wam, możecie go znaleźć tutaj. Myślę, że to ważny wpis w kontekście zbudowania pełnego obrazu tego, o czym piszę dziś.





Dziś będzie o kosztach, czyli o tym, co tak naprawdę i w jakiej wysokości składa się na cenę produktu. Zdarza mi się otrzymywać wiadomości w stylu "szkoda, że takie drogie" lub "cena zwala z nóg". Z jednej strony to rozumiem, bo rzeczywiście, mając na uwadzę to, o czym pisałam w poprzednim wpisie, 270 zł za sukienkę, kiedy w sieciówce w tej cenie można mieć dwie to dużo. Z drugiej strony mówiąc po ludzku irytuje mnie to, bo to godziny pracy nad jedną rzeczą, to proces wytwórczy, za który każdy biorący w jego udziale otrzymuje należyte wynagrodzenie, to dobrej jakości surowiec, a przy tym naturalny - jak wiecie szyję wyłącznie z tkanin 100% bawełna lub 100% len. Wybieram te, które są dobre jakościowo, a jednocześnie miękkie i zapewniające wygodę i komfort noszenia. Wszystko jest produkowane w Polsce, przy współpracy z lokalnymi biznesami. Nie da się tego wyprodukować za taką cenę, jak produkując w Chinach na masową skalę. Zresztą sami zaraz zobaczycie.



Na kartach produktu (póki co na kilku, ale pracuję nad tym; przykładowa tutaj), pojawiła się lub sukcesywnie będzie się pojawiać nowa zakładka: co składa się na cenę. W tej zakładce będą pokazane koszty produkcji danego modelu oraz marża, w następującym podziale:


Materiały i praca: to uśredniony koszt zużycia materiałów i dodatków krawieckich takich jak: nici, guziki, koronki, lamówki, itp. w danym modelu oraz koszt odszycia danego modelu i koszty opakowań oraz etykiet. Do tej pory każdą sukienkę odszywałam sama, jednak odszywanie jest czasochłonne dlatego w niedługim czasie planuję zlecić to lokalnej pracowni krawieckiej, z którą jestem już po wstępnych ustaleniach. Jest to konieczne bym mogła zająć się rozwojem firmy. Tkaniny, z których szyję to w większości tkaniny z przedziału 40 - 50 zł za metr. Czy mogę szyć z tańszych? Tak, jeśli chodzi o bawełniane sukienki, ale raczej będzie to twarda i sztywna bawełna, bez ceryfikatów, która może się zmechacić i szybko sprać. Tego nie chcę. Jeśli chodzi o len, to jest to stosunkowo droga tkanina, więc trudno znaleźć tańszy len bez domieszek wiskozy lub sztucznych włókien, a jednocześnie odpowiednio miękki, w cenie poniżej 50 zł za metr. Ile tkaniny potrzebuję na odszycie jednej sukienki? Oczywiście zależy od modelu. Średnio przyjmuję, że jest to 1-1,5 metra w przypadku sukienki dziecięcej (to też zależy nie tylko od modelu ale również od rozmiaru) oraz 2-2,5 metra, czasem nawet 3 w przypadku sukienki damskiej. Mowa oczywiście tkaninie zasadniczej, bo część z nich ma jeszcze podszewkę, wykończenie ręcznie robionymi dodatkami, itp.


Podatki - myślę, że to kwestia jasna i nie ma co tutaj wyjaśniać. Mieszkam i pracuję w Polsce i jestem zobowiązana odprowadzać podatek dochodowy.


Marża - marża to nie tylko zysk. To również wszystkie koszty dodatkowe, które w bezpośredni sposób nie odnoszą się do wyprodukowania pojedynczego zamówionego tutaj egzemplarzu, ale są stale przeze mnie ponoszone lub niezbędne dla rozwoju firmy. Są to ZUS, księgowość, koszty ponoszone na reklamę i marketing, czy koszty przygotowania nowej kolekcji/modelu do produkcji. Wszystko co wypracuję w ramach marży, a pozostaje po opłaceniu kosztów stałych jest przeznaczane na rozwój firmy. Więc, tak, działam póki co hobbystycznie ;)




Czy jest to łatwy biznes? Abstrahując od pandemii, która spowodowała absolutny zanik popytu na odzież okazjonalną, nie, nie jest. Duża konkurencja, wysoki konsumpcjonizm, który stawia na pierwszym miejscu ilość, nie jakość, wysokie koszty produkcji rękodzieła, czasochłonność produkcji rękodzieła i mimo wszystko niska świadomość wartości rękodzieła to tematy, z którymi każda mała marka się mierzy. Więc tak, zwyczajnie trzeba to kochać, by to robić, mimo wszystko <3


zapisz się na nasz newsletter

Sukienice to sklep z sukienkami dla dziewczynek z tkanin naturalnych. Znaleźć tutaj można sukienki na chrzest, na roczek, na wesele i inne uroczystości oraz sukienki na co dzień.  Sukienki dziewczęce handmade - ręcznie szyte w Polsce. W ofercie sklepu znajdują się sukienki dla dziewczynek z lnu i bawełny, sukienki w kwiaty i inne wzory, sukienki z falbanami, sukieneczki na zimę i lato. 

© 2019 by Sukienice

  • Black Instagram Icon
  • Black Facebook Icon